
Pani Ewa Rocławska - nauczyciel fortepianu, muzyki, wiedzy o kulturze, dyrygent chóru, solistka chóru Cantores Veiherovienses uchwałą Rady Powiatu Wejherowskiego otrzymała w tym roku medal "Zasłużonej dla Powiatu". Uroczystość wręczenia medalu odbyła się, oczywiście, w naszym liceum dnia 29.10.2010 r. Honorowe miejsca zajęli: Starosta Powiatu, członkowie Rady Powiatu a także prof. Marek Rocławski, który towarzyszył żonie w tym uroczystym dniu.

Po przywitaniu gości przez dyrektor LO Bożenę Conradi głos zabrał Starosta - Józef Reszke, uzasadniając wybór kandydatki do tego prestiżowego odznaczenia. Laudację odczytali przewodniczący i wiceprzewodniczący Rady Powiatu.

Wyróżnienie pani prof. Ewy Rocławskiej jest dla naszej szkoły wielkim zaszczytem, gdyż aby otrzymać medal, trzeba pracować z pasją, kochać swój zawód, całkowicie poświęcić się pracy z uczniami, spędzić wiele dodatkowych godzin na próbach, poszukiwaniu repertuaru, a swoją działalnością promować Powiat.

Uroczystość uświetnił Teatr "Prawie Lucki" i zespół "Sobieski Band", którego do występów, w tajemnicy przed mamą, przygotowywały siostry: Ania i Małgosia Rocławskie. Gośćmi specjalnymi była Julianna Styn, Basia Tempska-Bobkowska i Tomek Chyła (muzycy i śpiewacy) oraz Sandra Conradi i Paweł Podolski (aktorzy), czyli najbardziej wierni Absolwenci naszego liceum, którzy zrezygnowali z zajęć na uczelniach, aby zaświadczyć swą obecnością sympatię dla prof. Ewy Rocławskiej.
Gratulacje od całej społeczności szkolnej.
Kto interesuje się lokalnymi twórcami nie musi się zastanawiać, kim jest Tadeusz Buraczewski. Ale nie wszyscy wiedzą, że… autor "Ironezji", "Igielnika" "V":
- jest absolwentem Politechniki Gdańskiej, specjalistą od turbin wodnych;
- deklaruje, ze jest zawsze z tymi, którzy głoszą wierność "honorowi i ojczyźnie",
- jest "obdarzony autentycznym poczuciem humoru i wyczulonym na absurdy rzeczywistości" (jak twierdzi M.Yoph-Żabiński),
- podkreśla, że przede wszystkim jest satyrykiem, choć nie jest to łatwy zwód, gdyż "Poeta cierpi za miliony (…) satyryk nie zna parytetów/ cierpi za ludzkość całą"
- najczęściej posługuje się absurdem, groteską, satyrą i ironią, ale tworzy też teksty pełne powagi (np. na temat tragedii smoleńskiej)
- jest laureatem XXXL nagród ogólnopolskich, międzynarodowych (Sydney 2008, i nagroda za wiersz "Bo my z Ciebie, Naczelniku") i tych na niższym szczeblu…
- pisze prozą i wierszem; fraszki, opowiadania, kroniki ("Z pamiętnika posła"), artykuły, felietony i inne (niestety, nie natknęliśmy się na autoironiczne teksty, ale przecież nie każdy musi pisać o sobie!)
Tak, ten oto niezwykły człowiek odwiedził nasze liceum ranną porą, dnia 14 stycznia. Jak sam podkreślił, zrobił to z przyjemnością, gdyż wysoko sobie ceni dawnych edukatorów swego syna Konrada - absolwenta naszego "Sobieskiego". Zaszczyt spotkania się z p.Buraczewskim mieli uczniowie klasy IIIa (wiadomo, humaniści!), klasy i f (dla równowagi - trochę nauk ścisłych) oraz członkowie Teatru "Prawie Lucki" (ci kontynuują uwielbienie dla tegoż satyryka, zwane "fanizmem prawie luc(dz)kim", bliżej: buraczyzmem ,nie tylko z powodu znanego wiersza poświęconego teatrowi z okazji 10-lecia istnienia zespołu).

W czasie spotkania T.Buraczewski zdradził trochę tajników warsztatu satyryka, zaprezentował wybrane teksty własne, przekonał nas, że Internet to niezbędne narzędzie współczesnego twórcy (dowodem: popularyzacja własnej i cudzej twórczości na stronach internetowych), przeprowadził krótkie konkursy z nagrodami, zachęcał uczestników spotkania do tworzenia satyrycznych tekstów, a tym samym do uważnego przyglądania się życiu.

Reasumując: duża dawka humoru, sporo nawiązań do literatury (niech czytają ci, którzy chcą zrozumieć głębię teksów T.B) i ciepła atmosfera spotkania. Zapraszamy już na następne spotkanie.
























