Wielka Brytania

Rok szkolny 2008/09

W dniach 6 - 12 czerwca 38 osobowa grupa młodzieży przebywała na 7-dniowej wycieczce w Londynie. Wyjazd zorganizowany został przez I Liceum Ogólnokształcące im. Króla Jana III Sobieskiego w Wejherowie przy współpracy z biurem podróży. Nad bezpieczeństwem młodzieży czuwało troje opiekunów: p. Olga Aleksandrowska, p. Ewa Kass oraz p. Małgorzata Radecka. Pilotką wycieczki była p. Zofia Witkowska, która dbała o sprawny przebieg organizacyjny wyjazdu. Dodatkowo, przez dwa dni młodzież miała okazję zwiedzać kilka z zabytków Londynu z anglojęzycznym przewodnikiem turystycznym.

Podczas pobytu młodzież zakwaterowana była w domach angielskich rodzin w londyńskiej dzielnicy Orpington, hrabstwo Kent. Przez 5 dni intensywnie odwiedzała najciekawsze miejsca w stolicy Anglii, przemieszczając się charakterystycznymi dla tego miasta miejskimi środkami transportu, a więc słynnym czerwonym dwupoziomowym autobusem, tzw. double-decker oraz metrem, tzw. tube, (które, nota, bene, w połowie wycieczki strajkowało przez kilka dni). Młodzież, oprowadzana przez panią Zofię Witkowską, pilotkę wycieczki oraz przez anglojęzyczną przewodniczkę odwiedziła najbardziej charakterystyczne miejsca w Londynie, m.in. Houses of Parliament, Buckingham Palace, Tower of London i Tower Bridge, Westminster Abbey, St.Paul\'s Cathedral, British Museum, National Gallery, Maritime Museum & Royal Observatory, Greenwich - południk zerowy, Trafalgar Square, Natural History Museum, Hyde Park / Speaker\'s Corner /, Downing Street, London Eye, Madame Tussaud, Piccadily Circus, Oxford Street.

Pobyt u rodzin angielskich dał uczniom możliwość sprawdzenia umiejętności językowych, poznawania kultury i życia codziennego mieszkańców Wielkiej Brytanii. Młodzież wreszcie na własne oczy ujrzała miejsca, o których czytała w podręcznikach szkolnych i o których dotychczas słyszała tylko na lekcjach angielskiego. Zwiększyła się też ich motywacja do nauki języka angielskiego i pewność siebie. Grupa wróciła zintegrowana, z przemiłymi wspomnieniami, setkami zdjęć i drobnych londyńskich gadżetów. Po powrocie z tej atrakcyjnej wycieczki wszyscy uczestnicy zgodnie stwierdzili, że muszą jeszcze kiedyś wrócić do Londynu.

Poniżej relacja z wycieczki pisana przez jej uczestników, młodzież "Sobieskiego".


SOBOTA

Wreszcie nadeszła sobota. Dzień tak długo wyczekiwany przez wszystkich uczestników tygodniowej wycieczki do Londynu, planowanej od drugiego semestru. Grupa 38 osób razem z opiekunami: p. Olgą Aleksandrowską, p. Ewą Kass oraz p. Małgorzata Radecką zebrała się przed wejherowskim Centrum Kaszuby o 11.30. Wszyscy bardzo podekscytowani załadowaliśmy nasze walizki do bagażnika i wygodnie rozsiedliśmy się w swoich fotelach. Przed nami były 24 godziny jazdy! Poznaliśmy Panią Zosię Witkowską- pilota wycieczek, która rozdała nam mapy Londynu oraz zapewniła, że będzie to niezapomniany wyjazd. Dokładnie w południe, wszyscy w świetnych humorach wyruszyliśmy do stolicy Wielkiej Brytanii - miasta, które nigdy nie śpi.

NIEDZIELA

Obudził nas dźwięk silnika. Wszyscy zmęczeni po długiej nocy z zaciekawieniem wyglądaliśmy przez okna autokaru. Byliśmy we Francji, co więcej, dojeżdżaliśmy już do Calais - miejsca rozpoczęcia Kanału Europejskiego, prowadzącego prosto do wybrzeży Wielkiej Brytanii. Po odprawie paszportowej i kontroli bagażu o 8.50 wjechaliśmy do wagonu pociągu w Eurotunelu. Byliśmy wszyscy bardzo podekscytowani, niektórzy wręcz przerażeni faktem, iż pojedziemy 40 metrów pod dnem kanału La Manche.

Nasza podziemna podróż minęła bezproblemowo i wszyscy z zapartym tchem wjechaliśmy na angielską ziemię. Przywitało nas wiosenne słońce oraz piękne, zielone wzgórza Wielkiej Brytanii. Wszyscy z przylepionymi nosami do szyb podziwialiśmy piękne krajobrazy, w międzyczasie oglądając film o zabytkach Londynu. Po dwóch godzinach wjechaliśmy do miasta, o czym świadczyły jeżdżące wokół czerwone autobusy i czerwone budki telefoniczne. Dojechaliśmy do Victoria Station, gdzie oddaliśmy nasze bagaże do przechowalni, a sami wyruszyliśmy zwiedzać. Rozpoczęliśmy od Hyde Parku. Najciekawszym punktem owego miejsca jest tzw. "Speaker\'s Corner", gdzie każdy może wyrazić swoje zdanie na dany temat, uważając jedynie by nie obrazić Rodziny Królewskiej ani Parlamentu. Po krótkim spacerze wzdłuż alejek wyruszyliśmy do Greenwich (południowo-wschodnia dzielnica Londynu) gdzie znajduje się słynny południk 0°. Mieliśmy okazje zwiedzić fantastyczne centra astronomiczne oraz zrobić sobie zdjęcia będąc jednocześnie po obu półkulach naszej planety. Po krótkim odpoczynku na polanie z widokiem na całą panoramę Londynu wyruszyliśmy tunelem pod Tamizą na dworzec, aby pociągiem udać się na stację St. Mary Cray, gdzie czekały na nas nasze angielskie rodziny. Wszyscy z przejęciem czekali na swój "przydział" a następnie pełni emocji rozjechali się do swoich tymczasowych domów.

PONIEDZIAŁEK

Cała grupa rozpoczęła dzień tradycyjnym angielskim śniadaniem - płatkami, tostami z marmoladą oraz sokiem pomarańczowym. Zostaliśmy też wyposażeni na drogę w tzw. packed lunch, składający się przeważnie z kilku kanapek (z angielskiego chleba tostowego), paczki chipsów, owoców i napoju. Po odwiezieniu nas przez rodziny na miejsce zbiórki, każdy uczestnik otrzymał całodobowy bilet na wszystkie londyńskie środki lokomocji. Rozpoczęliśmy naszą wielką przygodę. Na początek zmiana warty przed Buckingham Palace i sesja zdjęciowa z nieruchomymi wartownikami. Ale to był dopiero początek. Nasza niezłomna i bardzo szybka przewodniczka prowadziła nas dalej, ku Houses of Parliament, którego częścią jest wieża ze sławnym Big Ben\'em, gdzie zapierająca architektura zaparła nam dech w piersiach. Kolejnym punktem wycieczki była Katedra Westminster Abbey, którą zwiedziliśmy z wielką przyjemnością. Mogliśmy zobaczyć tam groby takich sław, jak Churchill, Cromwell, Darwin, Newton, Shakespeare, Królowa Elżbieta I oraz wielu, wielu innych, wielkich postaci Anglii. Katedra zostawiła trwały ślad w naszej pamięci. Takich miejsc nie odwiedza się codziennie! Żeby nie tracić czasu i korzystać z dość dobrej pogody, pośpiesznym krokiem udaliśmy się do London Eye. Tak, tego nam było trzeba: szklane kapsuły, wznoszące się na wysokość 135 m, pozwalające na podziwianie cudownej panoramy Londynu - sama radość! Szkoda, że podró ż trwała jedynie 30 minut...

Przed nami było jeszcze British Museum. W tym najstarszym na świecie muzeum (1753) największą popularnością cieszyły się sale z eksponatami egipskimi, rzymskimi i greckimi. Po tak pełnym emocji dniu, wszyscy marzyliśmy tylko o dobrej kolacji, co zapewniły nam nasze rodziny.

WTOREK

Jak wiadomo noc nie trwa wiecznie, a zabytki Londynu kuszą spragnionych wiedzy uczniów, więc po smacznym śniadaniu, jak poprzedniego dnia udaliśmy się na miejsce zbiórki, gdzie czekała zawsze pełna energii Pani przewodnik. Tym razem pierwszym punktem zwiedzania była St. Paul\'s Cathedral. To miejsce, w którym odbył się ślub Księcia Karola z Dianą. Miejsce to urzekło nas przepięknymi, złotymi zdobieniami oraz kopułą o średnicy 50 metrów. Potem całą Drużyną udaliśmy się do Tower of London na oglądanie klejnotów koronnych Zjednoczonego Królestwa, przebogatej zbrojowni, niezwykłych średniowiecznych murów i gmachów, miejsca straceń w twierdzy Tower oraz słynnych czarnych kruków, od których zależy istnienie królestwa, (dlatego podcięto im lotki…). Ciężko było nam opuścić tą wspaniałą budowlę, ale Londyn czekał, a właściwie czerwony, dwupiętrowy, londyński autobus, który zawiózł nas do Madame Tussaud. W tym miejscu trudno było się skupić na czymkolwiek, tyle sław i to w jednym miejscu! Prawdziwy szał: tutaj Julia Roberts, tam Michael Jackson, The Beatles, a nawet Barack Obama czy Napoleon! Zabawa w tym miejscu była przednia, lecz Pani przewodnik nie pozwalała nam zapomnieć, że Londyn skrywa jeszcze wiele ciekawych miejsc, więc niestrudzeni udaliśmy się do National Gallery. Przywitały nas całe zastępy dzieł sztuki w tym "Słoneczniki" Van Gogh\'a, "Wenus i Mars" Botticelliego, dzieła Rubensa, Claudego, Rembrandta czy Moneta - prawdziwy raj dla wielbicieli sztuki! Korzystając z faktu, iż pozostało nam jeszcze trochę czasu udaliśmy się na Piccadilly Circus. Miejsce to jest rozpoznawalne na całym świecie głównie dzięki ogromnym neonom takich firm, jak: SANYO, McDonald\'s czy Coca-Cola, umieszczonym na jednym z rogów placu. W centralnym miejscu znajduje się fontanna z figurką Anterosa.

Po sesji zdjęciowej, zmęczeni po tylu wrażeniach, wróciliśmy na stację St. Mary Cray, gdzie czekały już na nas nasze stęsknione rodziny.

ŚRODA

Środa była najbardziej rekreacyjnym dniem wycieczki. Po dojechaniu do Londynu udaliśmy się autobusem (metro było nieczynne z powodu strajku) do Muzeum Historii Naturalnej. Uważam, że miejsce to może konkurować o tytuł najbardziej interesującego muzeum na świecie. Wszystkie działy były dobrze wyposażone w eksponaty i interaktywne prezentacje, a szczególnie wystawa "Biologia człowieka". Zwiedzanie tego miejsca trwało ok. 2 godziny. Następnie udaliśmy się na długo oczekiwane zakupy na Oxford St. Dostaliśmy prawie cztery godziny na wydanie wszystkich pieniędzy, jakie nam dotychczas zostały. W tym samym czasie część osób, będących bardziej zainteresowanych sztuką niż markowymi ciuchami, udały się do Narodowej Galerii Sztuki, by dokończyć oglądanie pokaźnego zbioru dzieł słynnych mistrzów. Ok. godziny 19.00 (czasu UTC (uniwersalnego), a więc 20.00 czasu CSE (środkowoeuropejskiego), obowiązującego w naszym kraju) wyjechaliśmy z Londynu do naszych kwater, by zjeść kolację i przygotować się do podróży powrotnej mającej nastąpić kolejnego dnia.

CZWARTEK/PIĄTEK

Czwartek był ostatnim dniem naszego pobytu w Londynie. Od godziny 10.00 do 12.30 większość grupy robiła ostatnie zakupy na Victoria Station, a reszta literalnie siedziała "na walizkach". O 13:00 byliśmy już w autokarze, który przez następne 24 godziny miał nas zawieźć z powrotem do Polski. Podróż w tę stronę była przyjemniejsza i nie dłużyła się tak bardzo. W piątek około 13.00 dotarliśmy bezpiecznie i szczęśliwie do przystanku przy Centrum Kaszuby.

Przeczytaj artykuł o wyjeździe z gazety "Express Powiatu Wejherowskiego"